Dieta a emocje – Wibracje na talerzu

Wibracje na talerzu

Każda osoba, która dba o swoją dietę i jednocześnie rozwój duchowy świetnie orientuje się, które produkty mają wysokie wibracje, które natomiast nie są odpowiednie ze względu na niską energetykę. Nie każda jednak, z tych osób, wie, że nie tylko samo pożywienie niesie wysoką lub niską wibrację, ale także sposób przygotowywania i właściwe nastawienie emocjonalne osoby przygotowującej jedzenie.

W zasadzie właściwe nastawienie osoby przygotowującej posiłek jest tak samo ważne jaka jakość pożywienia i techniki gotowania. Nie tylko odpowiednio zbilansowana dieta odżywi nasze ciało, ale też intencje i energia osoby gotującej. Już nasze babcie wiedziały, że jak pokłóciły się z kimś, albo ktoś je zdenerwował, to ciasto miało zakalec a krem przygotowywany do ciasta się ważył. W kuchni opartej na tradycyjnej medycynie chińskiej ten aspekt oczywiście również odgrywa bardzo istotną rolę. Wygląd, zapach, smak, sposób krojenia, sposób podania a przede wszystkim samopoczucie po zjedzeniu, są odzwierciedleniem odpowiedniego nakarmienia energetycznego naszego ciała.  Czasem może być to najzwyklejsza kanapka, przygotowana z dobrą intencję przez nasze babcie lub mamy, po której czujemy się  jak po wykwintnym daniu z najlepszej i najdroższej restauracji.  A czasem po wizycie w dobrej i wykwintnej restauracji, pomimo, że słono zapłaciliśmy za ekskluzywne danie wcale dobrze się nie czujemy. A no właśnie! Od czego to zależy? Często od stanu emocjonalnego samego kucharza. 

W TCM jest kilka zasad, które mówią, że:

  • pożywienie przygotowywane w gniewie – przekazuje gniew, gotowanie w strachu – wzmocni strach/stres;
  • chaotycznie i szybko przyrządzany posiłek – przekaże pospiech, niespokojne myśli;
  • jeżeli osoba gotująca czuje się odrzucona – posiłek również będzie odrzucony;
  • jeżeli natomiast dania są bardzo oszczędne – mogą wywołać u osób jedzących uczucie niedostatku lub braku.

 

Aktualnie większość z nas jada szybkie posiłki „na mieście”. Szybkie restauracyjki lub bary. Raczej nikt nie zwraca uwagi na stan emocjonalny osoby gotującej. Pytanie jakimi emocjami się karmimy? Oczywiście najlepsza metodą jest przygotowywanie własnych posiłków, jednak nie zawsze my sami jesteśmy w odpowiednim stanie do gotowania i karmienia siebie i swoich bliskich „swoimi emocjami”. Wówczas starajmy się chociaż przekazać dobrą intencję do pożywienia. To też zadziała. Jak gotowaliśmy z dziećmi na warsztatach dietetycznych wychodziły zawsze najpyszniejsze dania. Samku takiego nigdy nie udało mi się uzyskać w domu. Nie dlatego, że nie miałam takiej intencji. Na warsztatach każde dziecko podchodziło do garnka i mieszało potrawę, patrząc z dużym zaciekawieniem jak pyszne wyjdzie ich dzieło. Nie miało znaczenia, że było grubo pokrojone, za dużo soli czy za mało innych składników. Liczyła się intencja kilkoro dzieci, które chciały, żeby było smaczne. I naprawdę było smaczne!

 

Nie tylko stan emocjonalny osoby gotującej wpływa na wibrację pożywienia. Równie ważny jest sposób przygotowywania posiłków. Zmiana sposobu gotowania, w tym zmiana temperatury. Delikatne posiłki uzyskamy gotując szybko w wyższej temperaturze z niewielką ilością soli i przypraw. Będą miały wówczas właściwości aktywizujące i jednocześnie relaksujące, co będzie miało znaczenie dla osób ospałych ale jednocześnie żyjących w ciągłym napięciu.  Natomiast posiłki gotowane długo na małym ogniu, bez mieszania będą odpowiednie dla osób – niecierpliwych, zagniewanych. Jeszcze dłuższe gotowanie z dodatkiem odżywczych składników będzie stanowiło świetny posiłek dla osób słabych, mało zainteresowanych jedzeniem, aktywnością fizyczną a nawet zniechęconych życiem.

Natomiast czynności kulinarne takie jak tłuczenie, rozdrabnianie, podrzucanie, mieszanie z zaangażowaniem dodatkowo jest w stanie naenergetyzować pożywienie i pobudzić układ pokarmowy do ruchów, a na poziomie emocjonalnym wpłyną na chęć do wykonywania radosnych aktywności.

My niestety, często wracając zmęczeni do domu, nie myślimy o tym jaki powinien być posiłek, a już na pewno nie myślimy o tym jak powinien być przygotowany, pokrojony, czy też jakiej temperaturze poddany. Włączamy kuchenki mikrofalowe, wkładamy jedzenie z mrożonek i jesteśmy zadowoleni, że szybko i treściwie jemy. Z czasem czujemy, że coraz bardziej odczuwamy zmęczenie, pomimo tego, że, w naszej opinii dobrze jemy i śpimy. Teoretycznie kalorie jakieś są, białko jest, węglowodany, tłuszcze a nawet witaminy, bo bierzemy suplementy,  a przemęczenie staje się coraz większe. Jednak w tym sposobie odżywiania  zapominamy o jednej ważnej rzeczy – że i mrożonki i działanie mikrofalówek pozbawia  życiodajnej energii Qi, tej która utrzymuje nasze ciała w równowadze. Nie jest to niestety pożywienie wysokowibracyjne. Oczywiście rozumiem brak czasu (sama bywam w niedoczasie), ale może chociaż warto kilka dni w tygodniu podejść do gotowania z odpowiednim nastawieniem i zaangażowaniem, tak aby poczuć różnicę między gotowymi daniami z kuchenek mikrofalowych a swoimi daniami. Poczuć różnicę tych wibracji.

Wówczas warto uwzględnić kilka kwestii w procesie gotowania:

  1. Nigdy nie gotuj jak jesteś zły, zestresowany, smutny.
  2. W momencie gotowania odpręż się i zapomnij o swoich kłopotach.
  3. Przed gotowaniem posprzątaj miejsce, w którym będzie przygotowywany posiłek. Porządek utrzymuj także podczas przygotowywania posiłku.
  4. Wcześniej zaplanuj gotowanie i przygotuj wszystkie składniki.
  5. Twórz różnorodne posiłki ale stosuj proste połączenia (więcej o połączeniach: Sztuka łączenia pokarmów link https://ekodietetyk.pl/sztuka-laczenia-pokarmow/ ).
  6. Nie wrzucaj resztek pozostałych z wcześniejszych posiłków.
  7. Nie mieszaj posiłku brudną łyżką lub łyżka, którą wcześniej próbowałeś potrawę.
  8. Nie używaj zbyt skomplikowanych przepisów, które mogłaby wprowadzić Ciebie w zakłopotanie, frustrację lub zdenerwowanie. Pamiętaj: proste posiłki trawią się lepiej.
  9. Ciesz się i bądź wdzięczny.

 

Dużym tematem wpływającym na wibracje pożywienia jest gotowanie w poszczególnych porach roku. Każda pora roku to inna energia, zatem i gotowanie, sposoby krojenia, obróbki jest inny. Podobnie jak naczynia. Ale to już temat na kolejny artykuł.

 

Monika Dziemidowicz,  dietetyk, dietoterapeuta TC

Miło powitać Ciebie na mojej stronie.

Cieszę się, że masz podobne zainteresowania do mnie.

Jeżeli podobał Ci się mój artykuł i chciałbyś ich czytać więcej, postaw mi wirtualną kawę,

Bardzo dziękuję

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skontaktuj się ze mną

Ostatnio na Blogu