Daj sobie szansę wyzdrowieć
O niecierpliwości, ciągłym szukaniu nowych rozwiązań i dlaczego organizm potrzebuje czasu, by odzyskać równowagę.
„Próbowałam już wszystkiego”. To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę w gabinecie.
Kiedy jednak zaczynamy analizować historię zdrowia, okazuje się, że za tym „wszystkim” kryje się kilka diet, kilkunastu specjalistów, szuflada pełna suplementów i nieustanne poszukiwanie kolejnego rozwiązania.
Paradoksalnie problemem często nie jest brak terapii, ale ich nadmiar i brak czasu, by którakolwiek z nich mogła zadziałać.
W dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy jest ogromny. Wystarczy kilka minut w internecie, aby znaleźć nową dietę, suplement, terapię, zioła lub „przełomową metodę”, która ma rozwiązać nasze problemy zdrowotne. To z jednej strony ogromna wartość, ale z drugiej – pułapka, w którą wpada coraz więcej osób.
Ważna informacja
Treści zawarte w artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują diagnostyki, leczenia ani indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Jeśli chorujesz przewlekle, przyjmujesz leki, jesteś w ciąży, karmisz piersią lub masz rozpoznaną otyłość, cukrzycę, insulinooporność, PCOS, choroby tarczycy albo nadciśnienie, zmiany w diecie warto prowadzić indywidualnie i z odpowiednim wsparciem.
Chcemy zdrowie odzyskać szybko
Przyzwyczailiśmy się do świata natychmiastowych efektów. Zamawiamy produkty z dostawą na następny dzień. Odpowiedzi na pytania znajdujemy w kilka sekund. Nic więc dziwnego, że podobnych efektów oczekujemy również od terapii zdrowotnych.
Jeśli po tygodniu nie czujemy wyraźnej poprawy, pojawia się zwątpienie. Jeśli po miesiącu objawy nie zniknęły całkowicie, zaczynamy szukać kolejnego rozwiązania. Jeżeli po dwóch miesiącach nadal nie jesteśmy w pełni zdrowi, uznajemy, że terapia nie działa. Tymczasem organizm nie działa według zasad zakupów internetowych. Nie można przyspieszyć regeneracji jelit, odbudowy niedoborów, wyrównania gospodarki hormonalnej czy odżywienia organizmu.
Od specjalisty do specjalisty
Czasami pacjent przez kilka miesięcy odwiedza:
- dietetyka,
- lekarza,
- terapeutę medycyny chińskiej,
- naturopatę,
- homeopatę,
- zielarza,
- bioenergoterapeutę,
- specjalistę medycyny funkcjonalnej, lub
- jeszcze innyc terapeutów.
Każdy z nich patrzy na problem z innej perspektywy. Każdy ma swoje doświadczenie, swoją metodę pracy i swoje zalecenia. Po pewnym czasie pacjent ma kilka różnych planów żywieniowych, kilkanaście suplementów i coraz większy mętlik w głowie.
Pojawia się pytanie:
- Które zalecenia stosować?
- Co tak naprawdę pomaga?
- Czy coś sobie wzajemnie nie przeszkadza?
W efekcie zamiast większej jasności pojawia się coraz większy chaos.
Gdy wszystko jest ważne, tak naprawdę nic nie jest ważne
Wielu pacjentów przyjmuje jednocześnie kilka lub kilkanaście suplementów. Do tego dochodzą zioła, preparaty polecone przez znajomych, produkty znalezione w internecie czy kolejne „naturalne rozwiązania”. Nie ma w tym nic złego, jeśli jest to przemyślany plan. Problem pojawia się wtedy, gdy kolejne preparaty są dokładane bez ładu i składu.
W pewnym momencie nikt już nie wie:
- co przynosi poprawę,
- co powoduje skutki uboczne,
- co z czym wchodzie w reakcję,
- co jest naprawdę potrzebne,
- a co jest jedynie kolejną próbą „na wszelki wypadek” bo kiedyś tam to pomogło.
Organizm otrzymuje mnóstwo różnych bodźców (czasem wręcz za dużo), a pacjent coraz bardziej oddala się od zrozumienia i wsłuchania we własne ciało.
Zdrowienie wymaga czasu
To chyba najtrudniejsza prawda, jaką musimy zaakceptować. Jeżeli przez lata żyliśmy w przewlekłym stresie, spaliśmy za mało, odżywialiśmy się nieregularnie, stosowaliśmy restrykcyjne diety lub ignorowaliśmy pierwsze sygnały wysyłane przez organizm, nie możemy oczekiwać, że wszystko wróci do równowagi w ciągu kilku tygodni.
Nasz organizm nie jest maszyną, którą można naprawić poprzez wymianę jednej części. To skomplikowany system, który nieustannie próbuje odzyskać równowagę. A równowaga potrzebuje czasu. Możliwości regeneracyjne organizmu są ogromne- trzeba dac mu czas i czasami – nie przeszkadzać!
Perspektywa medycyny chińskiej
W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej zdrowienie przypomina bardziej pielęgnację ogrodu niż naprawę samochodu u mechanika.
- Jeżeli gleba jest wyjałowiona i sucha, nie wystarczy wrzucić do niej kilku nasion. Najpierw trzeba ją odżywić i nawodnić.
- Jeżeli roślina jest osłabiona i wolno rośnie, nie pomoże codzienne przesadzanie jej do nowej doniczki i ciągnięcie za liście. Potrzebuje stabilnych warunków, światła, wody i czasu.
Podobnie jest z człowiekiem. Nie odbudujemy Niedoboru Krwi w tydzień. Nie odżywimy wyczerpanych zasobów organizmu w kilka dni. Nie pozbędziemy się skutków wieloletniego przeciążenia jednym suplementem. Organizm potrzebuje czasu, aby uruchomić procesy regeneracyjne.
Największa pułapka – ciągłe szukanie
Bywa, że pacjent rezygnuje z terapii dokładnie wtedy, gdy organizm zaczyna reagować. Pojawia się pierwsza poprawa snu, więcej energii, lepsze trawienie, ale jednocześnie rodzi się myśl:
„A może jest coś, co zadziała jeszcze szybciej i sprawniej?”
I rozpoczynają się kolejne poszukiwania. Nowa dieta. Nowy suplement. Nowy specjalista. Nowa metoda. Tymczasem zdrowienie nie zawsze wymaga kolejnego rozwiązania. Wymaga czasu i konsekwencji.
Niecierpliwość często wynika z lęku
Warto spojrzeć na ten problem z życzliwością. Większość osób nie szuka kolejnych terapii dlatego, że jest nieodpowiedzialna. Robi to dlatego, że cierpi. Ból, zmęczenie, bezsenność, problemy hormonalne czy przewlekłe dolegliwości sprawiają, że chcemy poczuć się lepiej jak najszybciej. To naturalne. Jednak właśnie wtedy szczególnie potrzebujemy spokoju, cierpliwości i zaufania do procesu zdrowienia.
Zanim zaczniesz kolejną terapię…
Zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie kilka pytań:
- Czy dałam obecnej terapii wystarczająco dużo czasu?
- Czy stosuję zalecenia regularnie?
- Czy oceniam efekty obiektywnie, czy kieruję się chwilowymi emocjami?
- Czy kolejny suplement jest naprawdę potrzebny?
- Czy nie próbuję przyspieszyć czegoś, co z natury wymaga czasu?
Być może odpowiedź nie znajduje się w kolejnym preparacie, badaniu czy terapii. Być może znajduje się w cierpliwości.
Na zakończenie
Zdrowienie przypomina pielęgnację ogrodu. Nie da się przyspieszyć wzrostu rośliny, ciągnąc ją za liście. Nie pomoże również codzienne przesadzanie jej do nowej doniczki. Organizm potrzebuje czasu, regularności i odpowiednich warunków, aby odzyskać równowagę. Dlatego zanim zaczniesz szukać kolejnego rozwiązania, zastanów się, czy nie warto dać szansy temu, które już wybrałaś lub wybrałeś. Wiadomo – nie każda terapia jest skuteczna. Ale nawet najlepsza terapia potrzebuje czasu.
Monika Dziemidowicz – dietetyk kliniczny, dietoterapeuta TCM, psychodietetyk